Łączna liczba wyświetleń

piątek, 20 kwietnia 2012

Pierwsze koty za płoty!

Może nie jest to jeszcze wielki sukces, ale.... pierwsza lekcja polskiego dla Gruzinów w końcu się odbyła! Z jakichś 13-tu osób, które zadeklarowały, że przyjdą zjawiło się 7. Nie liczyłam na lepsze wyniki. Szczerze powiedziawszy zaskoczyła mnie wysoka frekwencja. Z tego, co wiem trzy inne osoby wydawały się  szczerze zainteresowane udziałem w moich lekcjach, więc kto wie? Może dołączą. Póki co popastwiłam się trochę nad Gruzinami, męcząc ich polską wymową. Na początek pomocny okazał się poniższy filmik z polskim alfabetem. Najwięcej problemów przyniosło przeczytanie prostego dialogu ;). (No tak- różnica między ć, ci , cz i dż np.wcale nie jest taka oczywista. Swoją drogą mam podobnie z niektórymi gruzińskimi głoskami.) Dla rozluźnienia atmosfery dodałam, że ponoć Rosjanie uważają, że jesteśmy jak węże,  dlatego też nasz język jest taki syczący. Wywołało to ogólną wesołość. Później nauczyłam ich pozdrowień i kilku podstawowych zwrotów grzecznościowych,. Dostali również zadanie domowe. lecz w poniedziałek się dopiero okaże kto odrobił i ilu przyjdzie. Wiem, że podobało im się. Może pójdzie fama i przyjdą inni z ciekawości. A może  mimo początkowego zainteresowania wystraszyli się na tyle, że następnym razem znajdą wymówkę, żeby więcej nie przyjść...
Widząc początkowo ich miny wyrażające kompilację uczuć od zdumienia po niedowierzanie podczas wymowy polskich głosek, zażartowałam, że teraz to na pewno nie przyjdą drugi raz. Jednak oni szli w zaparte, że będzie inaczej. Może zrobią to z przekory? A może to będzie początek owocnej współpracy? Chciałabym żeby do końca dotrwała chociaż połowa. Wtedy będę mogła nazwać to chyba sukcesem :). Dla porównania dorzucam tutaj alfabet gruziński. Ja też będę miała pod górkę. Mam tylko cichą nadzieję, że nasze lekcje zamienią się w kooperację i moi uczniowie będą objaśniać mi znane już sobie polskie słowa i zwroty na język gruziński, gdyż z planowanej środowej lekcji nic nie wyszło i ma się ona odbyć dzisiaj. Wiele słyszałam od innych wolontariuszy, że nauczyciele gruzińskiego często skupiają się głównie na gramatyce, nie ucząc praktycznego języka i ciężko nauczyć się gruzińskiego na wolontariacie. Może zatem w moich uczniach jedyna nadzieja?




 



 polski alfabet vs. "kartuli anbani"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz