Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gudauri. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gudauri. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 sierpnia 2012

krowa nasza powszednia

Długo tutaj nie zaglądałam.

Spowodowane to było wakacyjnym objazdem po Gruzji. Odwiedziłam kilka ciekawych miejsc, o czym z pewnością tutaj napiszę. 

Jako wstępniak zamieszczam krótką  fotorelację o najpopularniejszym zwierzęciu w Gruzji,   jakim   jest   krowa. 

Dawno   już   chciałam napisać kilka słów na ten temat, gdyż krowy spokojnie spacerujące po ulicach miast, bądź na drogach międzymiastowych były dla mnie swego rodzaju szokiem kulturowym. 

Najwidoczniej już sama przyzwyczaiłam się do tego widoku, gdyż zupełnie zapomniałam o swoim zamyśle. Nie zdziwię się, gdy po powrocie do Polski czegoś mi będzie brakować :).

Krowa w Kutaisi
Krowy obok stacji benzynowej, przy wjeździe do Kutaisi

Krowa na drodze w Gruzji
Krowa na drodze do Gudauri

krowa na drodze
Krowa w Stepantsmina

gruzińska korwa




krowy w górach
...Na drodze ze Stepantsminda do Gudauri

kult bydła
Wieś na południe od Gardabani. Czyżby jakiś wyraz kultu? :)






Z moich obserwacji:


  • W Zugdidi ludzie wypuszczają swoje krowy na ulicę, żeby gdzieś poskubały sobie świeżą trawkę. 

  • Co ciekawe zdarza się, że ludzie mieszkający w blokach również posiadają krowę, która z braku miejsca przebywa na podwórku. 

  • Krowom niegroźne są samochody. Widocznie wiedzą, ze i tak zostaną wyminięte.

  • Zastanawiające jest jednak to, że w kraju takim jak Gruzja cena mleka w sklepie dochodzi do 6 zł. Odpowiedź musi być tylko jedna - wielu ludzi posiada własne krowy, państwo nie prowadzi przemysłu   mlecznego   na   szerszą   skalę. Dodatkowo   zdarza się, że mleko sprowadzane jest... z Ukrainy. Może lepiej by było doinwestować przemysł mleczny oraz skupować mleko od rolników?