Mówi się, że Polacy są bardzo religijnym narodem. Na ile jest to prawda, na ile mit mógł wykazać ostatni spis ludności...Niestety o wiarę, bądź jej bark zostali zapytani tylko nieliczni. Tak zwana reprezentatywna grupa osób. Chyba boimy się spojrzeć prawdzie w oczy.
Mnóstwo polskich katolików jest wierzących, lecz niepraktykujących. Zapewne niemała jest też liczba ateistów, bądź coraz więcej ludzi skłania się ku innym wyznaniom. Niemniej jednak poza ekscesem z krzyżem i przywiązania do symboli religijnych, czego wyrazem jest choćby dyskusja czy pozostawić krzyż w szkołach i instytucjach publicznych, nie mamy zwyczaju eksponować na każdym kroku swojej głębokiej religijności. A raczej jej sensualnego wymiaru.
Co innego jest w Gruzji. Krzyże, ołtarzyki i wszelkiego rodzaju inne dewocjonalia można zobaczyć dosłownie na każdym kroku! Nieważne czy to gabinet lekarski, biurko szefowej, kiosk z chaczapuri czy środek skrzyżowania. Symbole religijne są wszędzie.

